środa, 14 maja 2014

108 - recenzja "powrót do życia"

miałam wczoraj za dużo czasu między zajęciami i za mało pomysłów co z tym czasem zrobić, w końcu coś ciekawego wymyśliłam, ale zanim to nastąpiło odwiedziłam empik. weszłam i postanowiłam, że nie kupię kolejnej głupiej, kolorowej gazety tylko książkę. raz, że dawno nie czytałam papierowej, dwa, że w ogóle dawno nie czytałam. poszperałam trochę i znalazłam taką za dziesięć złotych więc stwierdziłam, że czemu nie? teraz zastanawiam się czy jest sens kupować książkę jak ona się tak szybko kończy? bo już tego samego dnia... 

autor: sandra brown
tytuł: "powrót do życia"

na okładce napisane jest że autorka pisze światowe bestsellery. może coś w tym jest, bo książkę dosłownie pochłonęłam. jak już zaczęłam to czytałam podczas obiadu, czekając na przystanku, potem w autobusie a potem do późnej nocy już w domu. 
o czym jest? żaden kryminał czy thriller, które lubię najbardziej. ta książka jest chyba o miłości. 
bohaterka w młodości była szaleńczo zakochana w koledze z klasy. on, ani nikt inny, nie miał o tym pojęcia. po latach spotykają się gdy jego żona chce kupić dom a nasza bohaterka - pośredniczka nieruchomości - jej w tym pomaga. spotkanie jednak nie jest tak udane jak by się mogło wydawać, kobieta dalej kocha dawnego kolegę, jednak niedługo po spotkaniu, ulega wypadkowi razem z żoną tamtego. żona niestety umiera na miejscu. i tutaj historia dopiero się zaczyna. marcie - nasza bohaterka - obiecuje sobie, że sprawi jeszcze by jej ukochany był szczęśliwy. spotykają się kolejny raz po dwóch latach, gdy ten jest w kompletnej rozsypce, a ona chce go uratować i przywrócić do życia. 
ciekawa i wciągająca historia. daje do myślenia, bo czy kochając kogoś tak bardzo, że można zrobić dla niego wszystko, można równocześnie to ukrywać. a na dodatek żyć ze świadomością, że ukochany stracił swoją miłość przez ciebie. czy można przywrócić szczęście tam gdzie jest żal, smutek i żałoba?

jak już pisałam, książka łatwa i szybko się ją czyta, ale pozwala na chwilę oderwać się od rzeczywistości, pokazuje, że prawdziwa miłość jest w stanie wiele znieść i na wiele poświęceń się zdobyć. 
polecam

1 komentarz:

  1. Moja kuzynka to czytała . Jej średnio się podobała książka .

    OdpowiedzUsuń

zapraszam do dyskusji i pozostawienia swojej opinii o moim pisaniu ;)